Czy naprawdę ponad 90% ludzi hiperwentyluje? Muszę coś sprostować

Przez jakiś czas sam wierzyłem w wykres, który krąży w środowisku oddechowym i sugeruje, że ponad 90% współczesnych zdrowych ludzi hiperwentyluje.
Sam też kiedyś przedstawiałem ten temat w podobny sposób.
Nie dlatego, że chciałem kogokolwiek wprowadzać w błąd. Po prostu ten wykres wyglądał przekonująco. Były słupki, nazwiska autorów, daty badań, wartości wentylacji minutowej. Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak mocny argument naukowy.
Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy usiadłem do źródeł i zacząłem czytać je nie jak gotową grafikę z internetu, ale jak badania.
I wtedy obraz zrobił się dużo bardziej skomplikowany.
Problem z oddychaniem istnieje, ale ten wykres nie jest dobrym dowodem
Chcę to powiedzieć bardzo jasno: nie piszę tego po to, żeby udawać, że problemy z oddychaniem nie istnieją.
Istnieją.
W praktyce widzę osoby, które oddychają wysoko, szybko, przez usta, z dużym napięciem w klatce piersiowej, bez kontaktu z przeponą i bez świadomości tego, jak oddech łączy się ze stresem, snem, koncentracją i regulacją układu nerwowego.
Ale jedno trzeba oddzielić od drugiego.
To, że problem z oddychaniem jest realny, nie oznacza automatycznie, że każdy efektowny wykres w internecie jest rzetelnym dowodem naukowym.
Po przejrzeniu prac, na które zwykle powołuje się ten wykres, mój wniosek jest prosty: ta grafika nie jest dobrym dowodem EBM na to, że ponad 90% zdrowych współczesnych ludzi przewlekle hiperwentyluje.
Pokazuje raczej zbiór badań z różnych epok, różnych laboratoriów, różnych metod pomiaru i różnych sytuacji fizjologicznych, zestawionych tak, jakby mówiły o tym samym.
A nie mówią.
Dlaczego porównywanie tych badań jest problematyczne?
W jednych pracach mamy spokojny pomiar spoczynkowy.
W innych mamy sen.
W kolejnych mamy reakcję organizmu na bodziec farmakologiczny, na przykład adenozynę lub dobutaminę.
W jeszcze innych samo narzędzie pomiarowe mogło zmieniać sposób oddychania osoby badanej, na przykład przez ustnik i klips na nos.
Do tego dochodzą techniczne różnice w raportowaniu objętości gazów, takie jak BTPS i STPD, oraz kwestie związane z dead space aparatury.
To może brzmieć jak nudna metodologia, ale właśnie w takich szczegółach często rozstrzyga się, czy coś jest rzetelną analizą, czy tylko atrakcyjnym uproszczeniem.
Hiperwentylacja to nie tylko „dużo litrów na minutę”
Warto też pamiętać, że hiperwentylacja nie oznacza po prostu: „ktoś oddycha więcej niż określona liczba litrów na minutę”.
W ujęciu fizjologicznym chodzi raczej o oddychanie ponad aktualne potrzeby metaboliczne organizmu, często związane ze spadkiem poziomu CO2.
Dlatego sama wentylacja minutowa nie wystarcza.
Trzeba patrzeć na kontekst: metabolizm, poziom CO2, objawy, stan zdrowia, sytuację pomiarową, sen lub czuwanie, stres, aktywność i sposób badania.
Bez tego łatwo zrobić z bardzo złożonego tematu prosty internetowy slogan.
Co z tego wynika dla pracy z oddechem?
Dla mnie najważniejszy wniosek jest taki: oddech zasługuje na rzetelność.
Nie musimy udowadniać jego znaczenia słabymi argumentami.
Oddech naprawdę ma wpływ na regulację układu nerwowego, napięcie w ciele, sen, koncentrację, głos, postawę, tolerancję CO2 i reakcję stresową.
Ale właśnie dlatego trzeba mówić o nim precyzyjnie.
Bez straszenia.
Bez magicznych liczb.
Bez powtarzania wykresów, których nikt dokładnie nie sprawdził.
I bez udawania, że jedna technika oddechowa rozwiązuje każdy problem.
Sam się na to złapałem
Piszę to również jako sprostowanie.
Sam kiedyś uznałem ten wykres za mocny argument. Sam pokazywałem go z przekonaniem, że stoi za nim twarda nauka.
Dzisiaj, po przeczytaniu źródeł, uważam, że była to zbyt szybka interpretacja.
Nie mam problemu, żeby to powiedzieć.
W pracy z oddechem potrzebujemy mniej pewności opartej na grafikach, a więcej cierpliwego sprawdzania źródeł.
Jakiego podejścia uczę na warsztatach?
Właśnie takie podejście staram się rozwijać na warsztatach Trenera Oddechu.
Nie chodzi o powtarzanie internetowych haseł.
Nie chodzi o jedną „najlepszą” metodę.
Nie chodzi też o to, żeby z oddechu robić cudowne lekarstwo na wszystko.
Chodzi o rozumienie.
Jak obserwować wzorzec oddechowy.
Jak rozpoznawać napięcie w oddechu.
Jak pracować z nosem, przeponą, rytmem i CO2.
Jak dobrać ćwiczenie do człowieka, a nie człowieka do gotowej techniki.
Jak mówić o oddechu w sposób praktyczny, ale bez pseudonauki.
Jeżeli jesteś terapeutą, fizjoterapeutą, logopedą, trenerem, nauczycielem albo po prostu chcesz lepiej rozumieć oddech, zapraszam na warsztaty Trenera Oddechu.
Najbliższe terminy znajdziesz tutaj:
https://www.facebook.com/oddechkoncentracja/events
Na końcu zostawiam też link do badań i strony, z której pochodzi omawiana grafika, żeby każdy mógł sprawdzić temat samodzielnie:
https://drive.google.com/…/1E8qYpEkxCshgR…
https://www.normalbreathing.com/hyperventilationx/
Bo oddech nie potrzebuje przesady.
Potrzebuje praktyki, fizjologii i uczciwości.
Seba





